Kategorie
- Dom (10)
- Finanse (7)
- Fun (1)
- Hobby (1)
- Internet (4)
- Nauka (1)
- Rozrywka (3)
- Sport (11)
- Turystyka (6)
- Usługi (11)
- Zdrowie (4)
Archiwa
- Czerwiec 2011
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Październik 2010
- Lipiec 2010
- Maj 2010
- Marzec 2010
Tagowanie
zapamiętywanie
festiwal
piłka nożna
zarabianie
szybkie czytanie
mistrzostwa świata
fotografia
muzyczna wyszukiwarka
hotel
nauka czytania
Lubliniec
naturalne kosmetyki
projektowanie
pościel bawełniana
wyszukiwanie mp3
Internet
wysoki skład
Praca Lubliniec
ekstraklasa
nocleg
Warszawa
projekty domów
pościel
Reklama Lubliniec
NBA
bilety lotnicze
muzyka
kosmetyki
magazynowanie
sportowcy
modelki
masaż
zdjęcia
kosmetyki ekologiczne
apartamenty
logistyka
bilety do Paryża
architekt
ebiznes
darmowa playlista
koszykówka
salon kosmetyczny
apartament
Heineken
pościel satynowa

Siatkówka
Nie lubię siatkówki. Nie oglądam jej, ani w telewizji, ani na żywo. Ani tym bardziej w telewizji na żywo. Zerknąć raczę na nią tylko sporadycznie i to wyłącznie pod warunkiem, że jest to „plażówka” w wersji damskiej. A i wtedy mój wzrok skupia się nie tyle na tym, czy piłka rzeczywiście jest na aucie, a raczej na wariant zagrywki, którą jedna siatkarka pokazuje drugiej na swych czterech literach. Moim myślom bliżej dyskoteki na plaży niż siatkarskiej rywalizacji – liczeniu punktów, wyliczaniu szans, obstawianiu rozstrzygnięć.
Kilkakrotnie rozmyślałem czym może to być spowodowane. Mecze naszych reprezentacji na najważniejszych światowych imprezach monitoruję tylko i wyłącznie z kibicowskiego obowiązku m.in. po to, aby przy rozmowach barowych, które zwykle rozpoczynają się od sportu a dopiero potem zmieniają się na tematy darmowego porno, nie odstawać od innych.
Podczas imprez sportowych lubię słuchać hymnu Polski, a siatkówka szans na zetknięcie się z coraz to innymi wersjami narodowej nuty stwarza co rusz – to też pewnie jakiś argument. Ale dlaczego nie mogę narzucić sobie śledzenia wszechobecnej medialnie Plus Ligi siatkarzy nie umiem pojąć.
Siatkarscy guru z całej Europy są zgodni – Plus Liga jest jedną z najmocniejszych na świecie. Występowanie w niej dla zagranicznych zawodników nie jest jeszcze tak opłacalne jak np. w Rosji czy Włoszech, choć skoro w kraju ciągle zdecydowali się pozostać np. Mariusz Wlazły czy Bartosz Kurek a wracają do niego kolejni reprezentanci Polski, oznacza to, iż pieniądze są. I to spore.
Plus Liga obecna jest nie tylko na platformie cyfrowego Polsatu, ale również w otwartym kanale stacji Zygmunta Solorza, a nawet w TV4. Rozgrywki śledzi coraz więcej osób, do hal ściągają dzikie tłumy. Liczy się już nie tylko Skra, ale także Jastrzębski Węgiel, Zaksa, Resovia, co oznacza konsekwentny wzrost sportowego poziomu każdego roku.
Czemu więc lepsza polska (s)kopana albo oglądana przez 3 tysiące miłośników liga koszykarska ? Bo między przeciwnikami nie ma siatki.