Kształcące podróże | Wolność Pióra

czwartek, Lipiec 22nd, 2010

Kształcące podróże

Wyjazdy kształcą? Oczywiście. Chociaż również męczą. Zastanawia mnie to, co wydarzyło się w w połowie kwietnia w Europie i widzę, że wulkan i konieczność jeżdżenia pociągami i busami, a nie w powietrzu, wpłynęły na sportowców.
Po pierwsze: Barca. Genialny trener Jose Mourinho pewnie by nie wystarczył do wygranej Interu i to 3:1.FC Barcelona im dłużej była na boisku tym wyglądała gorzej, pomimo że prowadziła już 1:0.
Dalej: Olympique Lyon. W pierwszej połowie nie dali się aż tak zepchnąć jak w po zmianie stron. Nawet grając przez jakiś czas w pełnym składzie na osłabionych przeciwników nie umieli przejąć inicjatywy. Oddali w tej części gry jeden strzał. Do tego 10 minut przed końcem rozgrywki. Nie trafili.
Przykład trzeci: FC Liverpool. Atletico ostatnio mecz na na swoim boisku wygrało w rozgrywkach pucharowych w w zeszłoroczne wakacje, jeszcze w eliminacjach do Ligii Mistrzów, z Panathinaikosem. Później albo zero-zero, albo przegrane. Do wczorajszej potyczki z The Reds. I nie wszystko związane jest z tym, że do stolicy Hiszpanii nie przyjechał Fernando Torres.
Czwarty przykład nie potwierdza właściwie powyższej zasady, bo Fulham zremisowało z HSV na wyjeździe, ale z od siebie byli najbliżej ze wszystkich „drużyn przyjezdnych”.
Tak więc islandzki wulkan wpłynął na sytuację w piłce europejskiej. Może się wydarzyć, że przez zawirowania atmosferyczne Barcelona nie przejdzie do historii jako jedyna drużyna – zwycięzca najważniejszych klubowych rozgrywek (Liga Mistrzów).
W tym sezonie o wynikach europejskich rozgrywek możliwe że rozdał karty pył z wylkanu. Nasza piłka nożna takiej anomalii jeszcze nie widziała.
Niestety problem dotyczy nie tylko drużyn piłki nożnej. Chmura pyłu może pokrzyżować także plany teamów formuły 1. One obecnie nie są w stanie przetransportować swoich zespołów z Chin do Europy na najbliższe zawody. Dotychczas do europy udało się dostać jedynie kierowcom i menadżerom, ale już techniczni i samochody ciągle są w Azji. Z tej przyczyny pod znakiem zapytania jest wyścig w Barcelonie. I najprawdopodobniej mało zmieniają zapewnienia Bernie Eclestone’a że nic w terminie wyścigu nie ulegnie zmianie – na dziwy natury nic się nie zrobi.



Wpisane do kategorii: Turystyka i oznaczone jako: , ,