Firmowa przygoda ze spawaniem | Wolność Pióra

czwartek, Styczeń 13th, 2011

Firmowa przygoda ze spawaniem

Mieliśmy kiedyś ze znajomym agencję produkcji reklam i w ramach tej działalności chcieliśmy produkować kasetony świetlne. Kasetony są przeważnie zbudowane z aluminiowej ramy i kawałka przezroczystego plastiku.
Jak w każdym startującym przedsięwzięciu, naszym głównym problemem były finanse, więc próbowaliśmy co się dało robić niskobudżetowo. Dlatego do produkcji tych reklam nie mieliśmy spawarki, tylko łączyliśmy wszystkie elementy za pomocą nitów i śrub. Natomiast spawarka miała być firmową pierwszą poważną inwestycją, bo od tego robienia dziur, wkręcania śrub i zakładania nitów bolały nas ręce. Prócz tego przepuszczaliśmy dużo pieniędzy na wiertła ponieważ stępiały się w niewyobrażalnym tempie.
Gdy już odłożyliśmy trochę pieniędzy, wybraliśmy się na zakupy i doznaliśmy nieprzyjemny szok. Z dziecięcych czasów pamiętam panów spawających różne przedmioty. Ów krajobraz zawsze wspominałem z czarodziejskim błyskaniem i krzykami rodziców żeby odwrócić oczy. Był to widok ogromnej butli z której odchodzą grube kable i pobłyskują. Kolega, który miał już styczność ze spawarkami oświadczył mi, że teraz są one trochę mniejsze, że butle mają różne wymiary i z pewnością sobie z tym poradzimy, ale w sklepie wyszło że wielorakość tych maszyn jest przeogromna.
Więc znajdowały tam spawarki MIG, spawarki TIG, migomaty czyli spawarki MIG MAG. Było również coś o plazmie którą kojarzę jedynie z odbiorników telewizyjnych, ale to prawdopodobnie inna plazma.
Więc dobór spawarki okazał się poniekąd tak kłopotliwy jak wybór partnerki. Szczęśliwie na miejscu był pracownik który nam odpowiednio wszystko wyjaśnił i pomógł kupić spawarkę która w pełni spełni nasze potrzeby.
Niestety to dopiero początek naszej przygody ze spawaniem, bowiem do nich potrzebny jest również cały komplet peryferiów i co gorsze wiedzy. Niełatwe jest przykładowo kupienie pasującego gazu, elektrod, dysz no i samo podregulowanie spawarki żeby spawy mocno trzymały.
Mniej więcej trzy miesiące prób i testów zaowocowały na reszcie pożądanym przez nas efektem mocnego spawu jaki nie przerywał się po sprawdzeniu reklamy przez któregoś z nas – sfrustrowanych spawaczy (a nie było to na nieszczęście rzadkie).
Z perspektywy czasu jestem pewny że popełniliśmy błąd że nie kupiliśmy takiej spawarki od razu. Oszczędność czasu dała nam zacząć inne działki naszej firmy reklamy. W związku z tym zachęcam – nie skąpcie tam gdzie ich nie ma.

 



Wpisane do kategorii: Finanse, Usługi i oznaczone jako: , , ,